Menu / szukaj

Zawęź komunikację marketingową, aby lepiej dotrzeć z nią do potencjalnych klientów

Ostatnio odwiedziłem małą kawiarnię w centrum i zauważyłem że stała przed nią duża tablica.  Na tej tablicy było napisane menu oraz kilka informacji o promocjach jakie dostępne w kawiarni. Właściciele chcieli informować potencjalnych klientów o tym czego mogą się dokładnie spodziewać. Na pierwszy rzut oka wydaje się to całkiem logiczne.

Jednak kiedy już wszedłem do kawiarni i próbowałem sobie przypomnieć co było tam napisane, przed oczami miałem tylko dwie pierwsze linijki tekstu. Reszta była rozmyta.

Jeśli sam miałbym zająć się promocją tego miejsca to zawęziłbym informacje, które chcę przekazać do pojedynczej wiadomości. Czegoś, co zwróciłoby uwagę i utkwiło w pamięci. Reszta informacji mogłaby znaleźć się na innych tablicach wewnątrz kawiarni, albo po prostu zostać umieszczona w karcie potraw i napojów.

Taka główna, pojedyncza wiadomość miałyby większy wpływ na przechodzące osoby niż  grupa różnych rozpraszających uwagę potencjalnego klienta.

Pomysły, idee, rozprzestrzeniają się, gdy są łatwe do zapamiętania. I wbijają się w umysł lepiej, gdy są przedstawiane bez konkurencji ze strony innych wiadomości.

Przekonywujący post na blogu lub oferta skupiająca się na jednym punkcie, korzyści,  opisana za pomocą analogii, metafor, przykładów i referencji.

Wystarczy jeden punkt maksymalnie 3-4 główne, ponieważ jeśli dasz ich zbyt wiele, stracisz uwagę odbiorców. A nie chcesz przecież odciągnąć ich od podjęcia korzystnego dla ciebie działania.

Jeśli chcesz, aby ludzie zapamiętali wiadomość, spraw aby była łatwa i prosta. Dobre kampanie marketingowe potrafią skondensować całe wydarzenia, stronę internetową lub produkt do jednego sloganu, kilku kluczowych słów czy motta. I to działa. Niesamowicie dobrze.

Jeśli nie możesz podsumować firmy w jednym zdaniu, jeśli Twoi użytkownicy nie mogą dowiedzieć się o celu twojej strony internetowej w ciągu 10 sekund, to nie komunikujesz się z nimi. Nie docierasz do ich myśli. I to nie pomaga twoim pomysłom i komunikatom marketingowym w dotarciu do potencjalnych klientów.

marketingmanagerls

Łukasz Schab

Doradca Marketingowy, Interim Marketing Manager. Dołącz do mnie na Google+ lub na Facebooku.

  • Bettie8

    Kiedyś, swego czasu bawiłam się w copywrighting. Starałam się właśnie wymyślać jak najkrótsze hasła, a jednocześnie oddające sens odbiorcy. Przecież spójrzmy po sobie.. My sami nie zwracamy uwagi na za długie przekazy, czyż nie?

  • Dokładnie. Np. Przygotowując ofertę dla klienta warto przedstawiać mu maksymalnie 3-4 końcowe opcje oczywiście zawierające odpowiednio mniejszy lub większy zakres prac. Osobiście lubię umieszczać maksymalnie trzy. Jeśli wcześniej dobrze zbadaliśmy potrzeby potencjalnego klienta to te opcje będą odpowiadały jego potrzebom. To na którą się zdecyduje będzie zależeć już od niego samego i nas jako osobach które jako sprzedawcy powinniśmy doradzić mu które rozwiązanie będzie najlepsze dla niego. Oczywiście klient nie zawsze dysponuje wystarczającym budżetem aby wybrać najpełniejszą opcję czy po prostu nie będzie przekonany do jej wartości dlatego wybierze opcję zawierającą mniejszy zakres prac za mniejszą cenę.

  • Alvin

    Fakt. Krótkie treściwe komunikaty najlepiej trafiają do ludzi. Czasami warto zbudować cały artykuł właśnie dlatego aby uwypuklić moc tego jednego zdania 

  • Tadeusz Budnik

    Ciekawe spostrzeżenie dające do myślenia, hmm…

    Faktycznie nieraz potrzeba tylko dwóch słów aby kogoś zainteresować więc po co wypisywać całe menu na drzwiach. Potencjalny klient jeśli jest zainteresowany naszymi produktami czy też daniem dnia sam spyta Cię o to. Składa się to z wielu aspektów, a mianowicie jak już się uczepiliśmy tego przykładu z restauracją. Jeśli nie jesteśmy głodni to nie rozglądamy się za restauracją i za tym co tam serwują na dziś. Przechodząc chciałbym zobaczyć coś po czym sam chciałbym tam wejść i spytać o co z tym chodzi i z czym to się je, a na pewno zapamiętałbym tą restaurację.

    Tak samo dzieje się w internecie. Nieraz wystarczą 2 słowa aby zaciekawić kogoś a na pewno wejdzie i przeczyta co masz do zaoferowania. Z własnego doświadczenia wiem że nie ważne jest ile wypiszesz w komunikacie, ważne aby miało jakiś sens i było łatwe do zapamiętania. To jest jak „żarówka która się zapala w głowie”, daje do myślenia i chęć sięgnięcia po więcej.

    Zdarzyło wam się tak że widzieliście reklamę w necie ale było tam tak dużo informacji bez żadnych konkretów i nie chciało wam się nawet w nią kliknąć ?
    Ludzie którzy od samego wstępu zasypują Cię cenami, produktami farmazonami?

    A co powiecie o bardzo długich tekstach na blogach, forach, stronach, które piszą coś 3 po 3 i nie wiesz sam co z tym wszystkim, nadal nie dowiedziałeś/aś się niczego nowego?

    Bettie8 – Faktycznie masz rację najczęściej te długie przekazy są ignorowane od samego początku. W danym momencie nie mamy czasu albo chęci aby coś przeczytać. A w innych beznadziejnych przypadkach nie dość że jest długi to jeszcze sam wstęp nas odstrasza.

    Może się mylę… Jakie macie zdanie na ten temat?

  • Eku

    Zgadzam się z zasadą „jak najkrócej”, tylko, ze w przypadku restauracji czy kawiarni popieram umieszczanie bardziej szczegółowego menu z cenami na zewnątrz. Pozwala to zdecydować czy mamy ochotę na to co serwują, albo budżet odpowiedni w danym miejscu. Nie musimy wchodzić do środka i prosić obsługę o kartę, żeby zdecydować czy chcemy tu zostać…