Menu / szukaj

Wywiad: Rafał Chmielewski – e-Marketing Prawniczy

Kolejny ciekawy wywiad jaki miałem w ostatnim czasie okazję i możliwość przeprowadzić.

Tym razem na moje pytania, czasami trochę przewrotne 😉 odpowiada Rafał Chmielewski, autor bloga: e-Marketing Prawniczy.

Łukasz Schab: Kierujesz bloga do dosyć specyficznej grupy. Prawnicy raczej nie kojarzą się z prowadzeniem ciekawych działań marketingowych w internecie. Co skłoniło Cię do jego założenia?

Rafał Chmielewski: Do założenia bloga skłoniły mnie dwie rzeczy: po pierwsze chęć przekazania własnego doświadczenia i wiedzy z zakresie e-marketingu prawniczego, które posiadałem z tego względu, że już wcześniej, przez około 2 lata, prowadziłem blog podatkowy (a więc prawniczy) i co więcej, dobrze na nim zarabiałem. Wówczas byłem jedyną osobą w Polsce, wykorzystującą w takim stopniu narzędzia e-marketingowe w branży firm prawniczych.

Po drugie, planowałem założyć kolejną firmę, świadczącą usługi w tym zakresie, i wiedziałem, że blog e-marketingowy dla prawników będzie doskonałą podstawą i fundamentem dla tej działalności.

Łukasz Schab: Nie lepiej było zainwestować w działania telemarketingowe, kontakty osobiste z prawnikami?

Rafał Chmielewski: Działania telemarketingowe nie wchodziły w grę, gdyż po prostu nie mógłbym sprzedać niczego przez telefon. Natomiast jeżeli chodzi o kontakty osobiste, to właśnie blog jest inwestycją w kontakty osobiste. W niektórych branżach, i w tej jest tak samo, nie da się za bardzo sprzedać czegoś przez Internet. Moja grupa docelowa oczekuje osobistego kontaktu ze mną. Rolą bloga jest w tym przypadku umożliwienie poznania mnie samego, mojej wiedzy i doświadczenia, a także skłonienie do kontaktu ze mną. W zasadzie nie szukam klientów. Dzięki blogowi to oni szukają mnie.

Łukasz Schab: Jak definiujesz e-marketing prawniczy?

Rafał Chmielewski: Dzielę e-marketing prawniczy na dwie kategorie: soft e-marketing i hard e-marketing. Osobiście zajmuję się wyłącznie tym pierwszym, na który składają się, ogólnie rzecz biorąc, media społecznościowe w szerokim tego słowa znaczeniu.

Gdybym miał podać definicję soft e-marketingu prawniczego, to brzmiała by ona tak: to umiejętne wykorzystanie narzędzi marketingowych dostępnych w sieci, w celu nawiązania kontaktu i relacji z potencjalnym klientem, a następnie wzmacniania tej relacji, także po wykonaniu usługi na jego rzecz.

Łukasz Schab: Czy pisanie dla prawników, przekonywanie ich do działań promocyjnych w internecie jest trudne? Na jakie problemy, wątpliwości, natykasz się najczęściej? Jak sobie z nimi radzisz?

Rafał Chmielewski: Odpowiadając na pierwsze pytanie: i tak, i nie. Trudne, bo wciąż w tej branży pokutują stare zwyczaje, a wiedza o tym, jak prowadzić przedsiębiorstwo, nie wspominając już o kwestiach e-marketingowych, jest w fazie zalążkowej. Poza tym nie można zapominać, że zawody prawnicze są regulowane przez prawo także w zakresie możliwych działań promocyjnych, więc nie każde działanie zmierzające do uzyskania dochodu jest tutaj dozwolone. Prawnicy dbają o zgodność z tymi regułami i raczej wolą postępować ostrożnie, aniżeli narażać się na krytykę ze strony władz korporacyjnych.

Natomiast obecnie do tej grupy zawodowej dochodzi bardzo dużo nowych, młodych członków, którzy Internet i możliwości promocji w sieci widzą całkowicie inaczej. Z tymi osobami pracuje się najłatwiej i najprzyjemniej.

Najczęstszymi problemami są wymówki typu: nie mam czasu na e-marketing w kancelarii, czy: to nie działa w mojej grupie docelowej. Jedynym sposobem na eliminację takich wątpliwości jest po prostu edukacja. E-marketing zajmuje bardzo mało czasu, a poza tym jego istotą jest to, że dociera do konkretnego człowieka. A skoro tak, to nie ważne jest, czy w grupie docelowej znajdują się osoby fizyczne, czy przedsiębiorstwa, gdyż w każdym przypadku i tak przekaz marketingowy trafia do osoby z krwi i kości.

Łukasz Schab: Porozmawiajmy o liczbach. O ile zwiększy się sprzedaż kancelarii jeśli zdecyduje się na otwarte komunikowanie z otoczeniem poprzez założenie bloga? Ile czasu twoim zdaniem powinna w to zainwestować kancelaria, której zależy na rezultatach?

Rafał Chmielewski: Trzeba wiedzieć, że nie wystarczy po prostu zacząć pisać blog, aby nagle zwiększyć dochody kancelarii. Po pierwsze trzeba wiedzieć, jak to robić, a po drugie, sam blog nie da jeszcze zadowalającego rezultatu. Trzeba znać unikalny system, który zawsze działa i wiedzieć, jak z niego korzystać. A więc od tej wiedzy zależy głównie to, czy w ogóle e-marketing nie będzie stratą czasu.

Niemniej prawidłowo realizowana strategia e-marketingowa będzie dochodowa. A w jakim stosunku przełoży się to na dochody, to już jest kwestia grupy docelowej, zaangażowania samego prawnika i innych czynników.

Jeśli zaś mówimy o czasie, jaki powinien być poświęcony na prowadzenie bloga prawniczego w kancelarii, to przede trzeba zaznaczyć, że to nie kancelaria poświęca swój czas, ale jej prawnik. A on może to robić w każdej wolnej chwili, która, mówiąc żargonem korporacji, nie jest billowana. Niemniej najwięcej czasu wymagane jest na samym początku, kiedy blog jest zasilany treścią. Ile? Trudo powiedzieć. Żelazna reguła jest taka: pisz wtedy, kiedy masz na to ochotę. Jednak jeśli taka chęć nie pojawia się przez dłuższy czas, to trzeba do napisania kilku zdań się po prostu zmusić (albo w ogóle zastanowić się na sensem prowadzenia bloga). Wystarczy na początek około 5 godzin w tygodniu. Po pewnym czasie ta ilość się mniejsza i może wynieść nawet godzinę w miesiącu. Mój najstarszy blog podatkowy nie był aktualizowany bodajże od kwietnia, czyli już pół roku, a wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością.

Łukasz Schab: Treść czy wygląd bloga? Co jest według Ciebie ważniejsze? Dlaczego jeden z tych elementów wylądował na drugim miejscu?

Rafał Chmielewski: Oczywiście, że najważniejsza jest treść. Dlaczego? Ponieważ taki jest charakter zawodu prawnika: rozwiązuje on problemy swoich klientów, a oni odnajdują go w sieci i stają się jego klientami nie dzięki grafice, ale dzięki wartościowej treści.

Z drugiej jednak strony nie można całkowicie pominąć wyglądu i stworzyć blog jaskrawy, nieuporządkowany, czy też ładujący się zbyt długo ze względu na bogatą grafikę. Takie cechy będą tylko odstraszały jego gości. Blog prawniczy powinien być przejrzysty, prosty, łatwy w nawigacji, i graficznie skromny. Po prostu powinien odpowiadać powadze zawodu.

Łukasz Schab: Jakie są według ciebie kluczowe sprawy o których istnieniu powinna zdawać sobie sprawę kancelaria, która chce zacząć publikować wpisy na blogu?

Rafał Chmielewski: Podstawową rzeczą jest to, że blog powinien być wyspecjalizowany w danym temacie. Blogi wielotematyczne w tej branży po prostu są bezużyteczne. Drugą i nie mniej ważną rzeczą jest świadomość, że blog nie ma na celu promocji kancelarii, ale promocję prawnika, swego autora. Próby promocji kancelarii, co często się spotyka nie tylko zresztą w blogach, są bezcelowe.

Łukasz Schab: Czy są jakieś przeszkody natury prawnej, które nie pozwalają blogującym prawnikom w pełni rozwinąć skrzydeł?

Rafał Chmielewski: Moim zdaniem nie ma, ale to trzeba rozpatrywać odrębnie wobec zasad każdej z korporacji prawniczych.

Łukasz Schab: Jakie 5 działań rekomendowałbyś kancelarii prawniczej, która chciałaby zacząć aktywnie promować się w internecie?

Rafał Chmielewski: Po pierwsze – zrozumienie, że e-marketing dziś jest naturalnym składnikiem organizacyjnym działalności gospodarczej, który po prostu przynosi klientów.

Po drugie – wybór autora bloga, który nie powinien mieć problemów z networkingiem, a także powinien być specjalistą w dziedzinie, po której będzie poruszał się blog.

Po trzecie – stworzenie mądrego systemu e-marketingowego, który zawierałby oprócz bloga także stronę www i profile w mediach społecznościowych (i nie mam tutaj na myśli Facebooka).

Po czwarte – zaufanie prawnikowi, który realizuje strategię e-marketingową w kancelarii i ograniczenie kontroli nad jego działaniami w tym zakresie. To umożliwi mu nawiązywanie głębszej relacji z potencjalnymi klientami.

Po piąte – nastawienie się na długofalową strategię. E-marketing to nie jest one night success. To czynności wpisane w działalność kancelarii podobnie jak bieżący druk wizytówek, dbałość o wystrój kancelarii i inne elementy mające na celu wywarcie wpływu na klienta. E-marketing jest skuteczny, ale nie przyciągnie klienta po pierwszym tygodniu jego realizacji (chociaż znam takie przypadki).

Takich działań z pewnością można by wymienić jeszcze wiele. Jedne są oczywiste, inne mniej.

Ważne jest, aby wiedzieć, iż w prawnicy nie mieli w historii jeszcze tak doskonałego narzędzia przyciągania klientów: nie dość, że jest ono skuteczne, niemal darmowe, to jeszcze cechuje się ponadczasowością: treść w sieci żyje niezwykle długo. W mojej opinii błędem jest nieskorzystać z tej okazji.

Rafała możecie spotkać w internecie na GoldenLineLinkedIn oraz Twitterze.

marketingmanagerls

Łukasz Schab

Doradca Marketingowy, Interim Marketing Manager. Dołącz do mnie na Google+ lub na Facebooku.