Menu / szukaj

Twarda rzeczywistość działania w mediach społecznosciowych

Jestem optymistycznie nastawiony do możliwości mediów społecznościowych.

Jednak jak każda osoba, która obserwuje je od dawna i korzysta z ich możliwości do promocji produktów i usług swoich klientów, dostrzegam również pewne trudności, jak powiedzieliby niektórzy wyzwania, które stają prędzej czy później przed każdą z osób, które będą chciały „na poważnie” zająć się mediami społecznościowymi.

Musisz dać trochę najlepszych rzeczy od siebie za darmo

To naturalne, że oczekujesz że za twoją prace będziesz otrzymywał godne wynagrodzenie. Powinieneś mieć przy tym model biznesowy, który będzie umożliwiał zarobienie odpowiedniej ilości pieniędzy od klientów.

Niestety dla ciebie, na początku musisz jednak dać swoją prace, swoje pomysły i wskazówki za darmo. Nikt nie zapłaci Ci za prowadzenie bloga, w którym będą pojawiać się niezwykle użyteczne wskazówki dla potencjalnych klientów. Korzyści będziesz czerpał dopiero w kolejnych etapach, gdy zyskasz zaufanie i dalszą część swojej wiedzy i swoje produkty będziesz sprzedawał po normalnych cenach. Działanie w social mediach  to inwestycja, musisz najpierw coś dać aby uzyskać o wiele więcej.

Nikt nie będzie czytał Twojego bloga (przynajmniej na początku)

Jeśli nie dysponujesz budżetem na działania promujące twojego bloga, to na początku jego działania nie masz co liczyć na to, że szybko będziesz miał liczne grono czytelników. Musisz też wziąć pod uwagę to, że nikt nie czeka z zapartym tchem na kolejnego bloga w temacie, który był już poruszany setki/tysiące razy na innych blogach.

Jeśli treść którą tworzysz nie będzie wyjątkowa, nie będzie skłaniała do myślenia, nie będzie zaciekawiała i angażowała czytelników to niestety nie będziesz w stanie stać się kolejną gwiazdą blogosfery w twojej niszy.

Media społecznościowe zajmą Ci cały czas (jeśli im pozwolisz)

W social mediach zawsze coś się dzieje. Zawsze można umieścić jeszcze jeden wpis na blogu, zawsze można wziąć udział w jeszcze jednej dyskusji czy zapoznać się z jeszcze jednym wpisem na  blogu ulubionego autora. Jeśli nie zapanujesz na tym, jeśli nie będziesz w stanie powiedzieć sobie STOP to wkrótce przestaniesz dostrzegać świat poza social mediami i w całości się w nich zanurzysz.

To nie jest złe w niektórych przypadkach. Jednak jeśli twój biznes jest podobny do większości, które istnieją to social media, choć świetne, są tylko jednym z narzędzi. Możesz przez nie zbudować niesamowicie wartościowe relacje jednak nie możesz też zapominać o tym że istnieją inne narzędzia, których jeśli nie użyjesz, będzie tak czy inaczej używać konkurencja odbierając Ci potencjalnych klientów.

Kiedy wchodzisz w świat social mediów, pozostań skoncentrowany, wiedz co chcesz zrobić, kiedy to chcesz zrobić i ile czasu na to przeznaczysz. Najlepiej wyznacz sobie określony okres czasu, który będziesz przeznaczał tylko na komunikacje w social mediach. W pozostałym czasie zajmuj się pozostałymi zadaniami i koncentruj się tylko na nich.

Media społecznościowe nienawidzą sprzedaży

Wyobraźmy sobie, że ktoś zakłada bloga, uruchamia profile w serwisach społecznośicowych i zaczyna swoje działania od informacji o swoim produkcie, jego cenie i korzyściach jakie przynosi. Nie tworzy użytecznych treści, nie dba o dwukierunkową komunikację, nie zważa na nic.

W następnym kroku zalewa fora i grupy dyskusyjne kopiowanym wszędzie wpisem o rewelacyjnych właściwościach swojego produktu nie zważając na to czy robi to w miejscu do tego przeznaczonym na forum czy nie. Krytyczne komentarze, które się pojawiają ignoruje lub jeszcze gorzej, obraża innych użytkowników forum. Taki plan działania nie ma szans powodzenia.

W social mediach trzeba stawiać na budowanie i podtrzymywanie relacji. Oczywiście jest możliwa sprzedaż. W końcu po to istnieje nasz biznes abyśmy mogli dotrzeć z nasza ofertą do potencjalnych  klientów i zarobić. Jednak skuteczna sprzedaż w social mediach jest możliwa tylko wtedy kiedy zdobędziemy zaufanie naszych potencjalnych klientów, będziemy w stanie udowodnić im, że jesteśmy rzeczywiście ekspertami w branży w której działamy  i że mogą być pewni, że oferowany przez nas produkt bądź usługa rzeczywiście przyniesie korzyści o których wspominamy.

Będzie to jednak możliwe dopiero wtedy gdy uda nam się zbudować odpowiednie relacje, przekazują wartościowe treści i komunikując się z potencjalnymi klientami jeszcze na etapie w którym prawie wcale nie będziemy wspominać o naszej ofercie.

marketingmanagerls

Łukasz Schab

Doradca Marketingowy, Interim Marketing Manager. Dołącz do mnie na Google+ lub na Facebooku.

  • Złote słowa Panie Łukaszu!

  • Cześć Ulla, dziękuję za komentarz 🙂

  • Bettie

    Ja kiedyś się zastanawiałam, czy nie zacząć pisać własnego bloga. Wahałam się dość długo, aż w końcu poddałam się z pomysłem. Stwierdziłam, że mi to nic nie da pożytecznego

  • Cześć Bettie 🙂 To też ważne. Nie ma sensu inwestować swojego czasu i środków w coś co w konkretnym przypadku nie przyniesie korzyści. Social media nie są dla każdego. Zakładanie bloga bo wszyscy tak robią i iście za owczym pędem też nic nie da. Lepiej spokojnie zastanowić się co przyniesie nam największe korzyści i wybrać te działania które faktycznie się sprawdzą. Wcale nie musi to być przy tym zakładanie bloga czy udzielanie się w serwisach społecznościowych.

  • Alvin

    Cześć . Podoba mi się Twój artykuł jednak mam jedno pytanie : Czy istnieją jakieś darmowe sposoby promowania takiego bloga ? Czy stworzenie listy adresowej do takich celów to dobry pomysł ?

  • Więcej informacji o blogowaniu można znaleźć tutaj: http://ardeum.pl/category/mark… 

    Generalnie wszystkie sposoby promowania bloga mogą być darmowe. Pytanie tylko czy czas który w nie zainwestujemy nie moglibyśmy przeznaczyć na bardziej zyskowne dla naszego biznesu działania. Bo jeśli zarabiamy zdecydowanie więcej wykonując konkretną usługę bądź tworząc produkty to lepiej nasz czas zainwestować właśnie w takie działania a promocję w social mediach zostawić specjalistom z agencji interaktywnej.

  • KasiaB

    Popularne i czytane są przede wszystkim blogi wzbudzające emocje lub zawierające kontrowersyjne treści. Jeśli ktoś żyje przeciętnie i równie przeciętnie o tym pisze, to tak naprawdę pisze wyłącznie dla siebie. Nie jestem przekonana co do wartości bloga jako narzędzia marketingu. Chyba, że ktoś spróbuje mnie przekonać 🙂

  • Cześć, Kasia 🙂 Z tym wzbudzaniem emocji się zgadzam. Ale nie tylko chodzi tutaj o wzbudzanie negatywnych emocji czy wywołanie kontrowersji. W blogowaniu eksperckim chodzi przede wszystkim o to aby dzielić się wiedzą i budować relacje które później mogą przełożyć się na sprzedaż. Blogowanie to również świetny sposób aby poznawać nowych ludzi i znacznie pogłębiać swoją wiedzę w zakresie tematu na którym się pisze. Tworzenie wpisu pozwala też usystematyzować samemu sobie posiadaną wiedzę. Korzystają też czytelnicy, którzy dowiadują się jak mogą podejść do rozwiązania własnego problemu i zdobyć cenne wskazówki, które później mogą im pomóc w realizacji własnych przedsięwzięć, czy jako właściciele firm czy jako managerowie konkretnego działu czy marki w firmie.

  • bettie8

    No właśnie pomysłów to zawsze mam rój. Ale większość z nich nie dochodzi do skutku, gdyż po drodze dochodzę najczęściej do wniosku, że jest to pomysł bez sensu, albo że nie przyniesie oczekiwanych korzyści i albo albo.. Chyba za dużo myślę? 😉

  • Myślenie nie jest złe 😉 Jeśli faktycznie jest tak, że pomysł po głębszym zastanowieniu okazuje się nietrafiony to bardzo dobrze że go nie realizujesz. Tylko też nie ma czasami większego sensu poświęcanie kolejnych dni, tygodni, miesięcy czy nawet lat na zastanawianie się. Moim zdaniem osoby które odnoszą sukces w biznesie to te które działają. Oczywiście rozważają wszystkie za i przeciw jednak podjęcie decyzji zajmuje im bardzo mało czasu a po podjęciu decyzji natychmiast podejmowana jest akcja będąca efektem tej decyzji.

  • bettie8

    No też niekiedy właśnie odnoszę wrażenie, że tylko takie energiczne osoby w działaniu mają szansę odnieść sukces. Ja chociaż jestem pełna pomysłów, rozwiązań itp., to mimo wszystko jestem typem spokojnej szarej myszki, a to chyba nie wróży za dobrze mej karierze, no chyba, że biurowej 😉