Menu / szukaj

Nowy produkt i pasjonaci – czyli recepta na marketingowy sukces

Gdy zastanawiasz się jak wprowadzić na rynek nowy produkt warto żebyś zwrócił uwagę na pewną szczególną grupę ludzi.

Osoby, które do niej należą z pozoru nie wyróżniają się niczym specjalnym, gdyby jednak przyjrzeć się im bliżej okazałoby się, że mają jedną wspólną cechę: uwielbiają Twój nowy produkt i zrobią wszystko, co w ich mocy żeby go kupić już na początkowym etapie sprzedaży.

Gdy już to zrobią, opowiedzą o swoim doświadczeniu wynikającym z korzystania z niego, swoim znajomym. Nawet jeśli Ci znajomi na początku nie będą zainteresowani wysłuchaniem ich opowieści, nie będą mieli zbytniego wyboru i wysłuchają jaki to nowy, niesamowity produkt kupił ostatnio ich przyjaciel lub przyjaciółka.

Część z nich z ubiegiem czasu zacznie coraz bardziej wsłuchiwać się w padające opinie i w końcu zastanawiać się nad tym, jak ten nowy, fascynujący produkt wyglądałby w ich posiadaniu. Możesz być pewny, że wkrótce osoby, które zostały przekonane przez swoich znajomych przyjdą do sklepu lub wejdą na stronę internetową i zamówią produkt bądź skorzystają z usługi.

Co zrobić, aby zwiększyć efekt osiągnięty dzięki działaniom grupy pierwszych pasjonatów?

Po pierwsze konieczne jest maksymalne ułatwienie przekazywania opowieści o Twoim produkcie dalej. Zrób wszystko żeby było to proste i sprawiało, że osoba, która przekazuje informację czuła się z tym dobrze. Jeśli tak będzie kluczowe przesłanie bardzo szybko zwiększy swój zasięg.

Drugim ważnym elementem są emocje. Twój produkt nie może być dobry. Dobre produkty się nie sprzedają. O dobrych produktach się nie rozmawia. Dobre produkty nie są powodem do dumy ich właścicieli. Nowy produkt musi wywoływać emocje, sprawiać, że ludzie będzie chcieli przekazywać informację o nim dalej.

Trzecim kluczowym elementem są korzyści. Muszą być rzeczywiste. Korzyści, o których można przeczytać tylko w ofercie lub zobaczyć w telewizji nie są korzyściami a kłamstwem, które ma bardzo krótkie nogi. To, o czym mówisz musi mieć poparcie w faktach. Bez tego twój produkt nie zyska uznania w oczach klientów, a co za tym idzie, nikt nie będzie chciał go później kupić.

Na poniższe video natrafiłem wczoraj. Świetnie nadaje się na podsumowanie tego wpisu. Film pokazuje jak lider i początkowi pasjonaci jego działań powodują powstanie niezwykłego wydarzenia:

marketingmanagerls

Łukasz Schab

Doradca Marketingowy, Interim Marketing Manager. Dołącz do mnie na Google+ lub na Facebooku.

  • Ewa

    Opisany case od razu przywołuje markę Apple i to, jak Jobs potrafił zbudować swoje produkty, od początku tworząc wokół nich tzw. efet desire – ich jakość, sposób wykonania, a także innowacyjność w stosunku do tego, co rynek i konkurencja miała do zaoferowania. Rzeczywiście warto stworzyć taki produkt, który potem będzie się „sam sprzedawał” poprzez viral marketing. Jednak, aby go stworzyć potrzebne są albo mocne badania, na podstawie których firma zbuduje specyfikację produktu lub niesamowite wyczucie trendów i biznesowa intuicja, co Apple akurat miał.

  • Nie wiem czy ktoś jest w stanie sklasyfikować sukces Apple. Jedni przypisują to charyzmie Jobsa, inni świetnemu designowi, jeszcze inni idealnej ergonomii produktów, a może to właśnie połączenie tego wszystkiego dało sukces.

    Nie ma przepisu na sukces produktu! To, że w tej sytuacji ludzie wyszli tańczyć, nie znaczy że wyjdą w innym miejscu i czasie. Po prostu tańczący „produkt”, wyczuł runek i tyle.