Menu / szukaj

Jak użyteczność może sprawić, że strona internetowa będzie więcej zarabiała?

Jeśli nie jesteś zaznajomiony z tematyką użyteczności serwisów internetowych, termin ten może przywołać Ci na myśli naukowców w białych fartuchach, pracujących w sterylnym laboratorium.

Zabawne, jednak niezbyt dokładne.

Czym jest użyteczność?

Użytecznością, dla mnie, jest po prostu sprawieniem, że podjęcie decyzji o dokonaniu zakupu i zamknięciu transakcji będzie dla klienta tak proste, jak to tylko możliwe. Tylko tyle. Jednego dnia możesz pracować nad treścią strony internetowej. Tak, to copywritning, ale to też użyteczność. Jutro może to być nowy kolor dla przycisków „kup teraz”. To projekt graficzny, ale również użyteczność. Użyteczność jest tam, gdzie te wszystkie różne umiejętności spotykają się, aby, tak jak pisałem wyżej, skłonić użytkowników do podjęcia działania, od początku do końca procesu.

Skoro mamy już z głowy definicję, jak możesz w takim razie poprawić użyteczność strony internetowej i zdobyć więcej klientów? Jak właściwie możesz dokonać kilka poprawek w funkcjonalności witryny internetowej? Przejdźmy przez kilka przykładów.

Użyteczność oznacza testowanie – coś, co i tak powinieneś robić.

Dużą częścią pracy nad użytecznością jest testowanie. Pokazanie czytelnikom i klientom strony internetowej ,a następnie zadawanie im pytań, jest czymś co powinieneś robić. Jak możesz stać się lepszym, jeśli nie wiesz, jakie aktualnie osiągasz wyniki?

Większość właścicieli stron internetowych wykorzystuje Google Analytics lub inny pakiet do śledzenia zachowań użytkowników. Pierwszą informację, jaką uzyskasz jest liczba użytkowników, którzy odwiedzają stronę internetową, jednak możesz uzyskać dzięki temu, o wiele więcej innych informacji.

Informacje uzyskiwane dzięki tym narzędziom są jednak tylko objawami problemu, a nie samym problem. Wskaźnik odrzuceń (liczba osób, które praktycznie natychmiast po wejściu na stronę, opuszczają ją) może być wysoki, ale żadne oprogramowanie nie powie Ci, że klient jest zdezorientowany tekstami na stronie lub też wpływ na to, że opusza witrynę mają jaskrawe kolory uniemożliwiające długie wpatrywanie się w monitor.

Użyję przykładu z naszych działań. Jedna z firm, dla której pracowaliśmy oferowała wsparcie dla firm turystycznych. Wyraźnie mówił to banner umieszczony na stronie, więc można przypuszczać, że nic nie może być bardziej jasne, prawda? Błąd. Po przeprowadzeniu analizy okazało się, że strona główna ma prawie 100% współczynnik odrzuceń, z wieloma podstronami, mającymi zbliżone wyniki.

Dlaczego tak wielu ludzi, pojawiało się na stronie, aby później natychmiast z niej zniknąć? Google Analytics powiedział nam o symptomie, jednak dopóki nie porozmawialiśmy z użytkownikami nie dowiedzieliśmy się, że: „Aha, nie widziałem banneru. Myślałem, że to strona biura podróży”. Problemy tego typu nie są zbyt trudne do naprawienia, ale musisz wiedzieć, co za nimi stoi.

Praca domowa: Nawet jeśli prowadzisz swój biznes całkowicie online, wyjdź i porozmawiaj z ludźmi. Będziesz zaskoczony tym, co usłyszysz. Pojawiają się odpowiedzi typu: „Co robisz? Dlaczego o tym nie wiedziałem?” lub „Wiesz co byłoby świetne na Twojej stronie?”. Masz jakieś objawy potencjalnych problemów, które wykazują statystyki Google Analytics?

Liczą się szczegóły.

W użyteczności liczą się szczegóły. I pisząc szczegóły, naprawdę mam na myśli szczegóły! Naprawdę te najmniejsze z małych, mogą mieć duże znaczenie. Użyję osobistego przykładu. Czy wiesz, że przewijanie strony internetowej i to, co widzimy bez niego, jest ważne? W ubiegłym miesiącu zrobiliśmy małe zmiany na jednej ze stron internetowych. W rezultacie, tytuły pięciu ostatnich artykułów pojawiało się na każdej podstronie na samym dole. Doprowadziło to do spadku odrzuceń o około 20%. Czy to możliwe, że inne czynniki przyczyniły się do tego spadku? Tak, to możliwe. Mógłbym przeprowadzić bardziej „oficjalne” testy A/B – co wymaga oprogramowania, np. darmowego Optymalizatora Witryny udostępnionego przez Google, który umożliwia losowe wyświetlanie różnych wersji strony internetowej, a następnie śledzenie wyników.

Dla małych firm, polecałbym przeprowadzenie takiego testu tylko w przypadku dużych zmian, ponieważ jego przeprowadzenie w przypadku mniejszych, zwiększa złożoność testu i koszty ogólne, głównie mam tu na myśli czas. Rekomendowałbym po prostu wyjście do ludzi i zadanie im kilku pytań lub dokonanie zmian i uważne obserwowanie statystyk.

Praca domowa: Czy możesz zidentyfikować te małe punkty, które po dokonaniu w nich zmian, mogą dać największą różnice? Przeglądnij stronę z perspektywy jej użyteczności, oczami Twojego czytelnika. Wejdź na każdą podstronę. Co działa, a co jest niejasne?

Nie przeszkadzaj samemu sobie.

Po wykonaniu wielu ocen stron internetowych przez te wszystkie lata, widziałem całkowicie chybione projekty witryn internetowych oraz takie, którym brakowało bardzo mało do doskonałości. Wiesz jaki największy problem widzę? Strony internetowe same sobie przeszkadzają. Co mam na myśli?

Oto kilka przykładów, w których strony internetowe stoją na drodze własnego sukcesu.

Podstrony na stronie internetowej, do których nikt nie może się dostać – bo nie są w żaden sposób podlinkowane.

Posiadanie jednego z tych menu, gdzie trzeba mieć doświadczenie w sztukach walki, aby przekonać je do rozwinięcia. Albo gorzej, menu, które porusza się po stronie jak kameleon.

Strony sprzedażowe i opisy produktów, które nie odzwierciedlają tego, co jest aktualnie w ofercie.

Ukrywanie referencji. Masz referencje, prawda? Czy masz je na (prawie) każdej ze stron?

Posiadanie stron, które oferują zbyt wiele opcji – link partnerski tutaj, banner reklamowa tam, oh, i tam na dole jest produkt. Zbyt wiele opcji i większość osób nic nie wybierze.

Brak entuzjazmu. Idealny klient prawdopodobnie nie potrzebuje, abyś umieścił video z Twojego skoku  na bungee, ale jeśli Ty nie jesteś podekscytowany swoją ofertą, dlaczego powinien być podekscytowany nią Twój klient?

Możesz mówić do siebie – „Hej, wiem jak robić te rzeczy!” Dlatego właśnie staram się wytłumaczyć temat użyteczności, bo nie każdy rozumie koncepcję przejścia klienta z etapu, w którym Cię nie zna, do etapu w którym zadowolony jest gotowy polecać Cię innym osobom. To pociąga za sobą połączenie każdej umiejętności, którą posiadasz w jedno, aby uczynić Twoją stronę bardziej użyteczną.

Praca domowa: Czy coś Cię blokuje? Zamiast skupiać się na szczegółach, jak robiliśmy to wcześniej, zrób krok do tyłu i spójrz na wszystko z szerszej perspektywy. Jeśli byłby to Twój pierwszy raz na Twojej stronie internetowej, to co byś pomyślał?

Myśl o liczbie użytkowników. Myśli o konwersji. Myśli o użyteczności.

Jeśli posiadasz już spora liczbę użytkowników, odwiedzających stronę każdego dnia, pomyśl co możesz z nimi zrobić, gdy już dotrą pod Twój adres w sieci.

To tutaj do akcji wkracza użyteczność. Twórca strony internetowej, który dobrze rozumie użyteczność i wykorzystuje ją dla swojej korzyści, przewyższa konkurencję i jej strony, ponieważ nie posiadają one tych samych usprawnień.

Bez względu na cel – zarabianie pieniędzy, edukację, inspirowanie, rozrywkę – upewnij się, że robisz to najlepiej jak potrafisz. Użyteczność może pomóc.

Czy możesz uczciwie i stanowczo powiedzieć, że maksymalnie ułatwiłeś ludziom podjęcie decyzji o zakupie u Ciebie?

marketingmanagerls

Łukasz Schab

Doradca Marketingowy, Interim Marketing Manager. Dołącz do mnie na Google+ lub na Facebooku.