Nie da się ukryć, iż marketing szeptany zajmować zaczyna poczesne miejsce w strategiach działań promocyjnych, a składające się nań działania nabierają zarówno coraz większego znaczenia, jak i organizowane są na coraz szerszą skalę.
W tej sytuacji pojawia się jednak i druga strona medalu – otóż z różnych źródeł docierać do nas poczynają informacje o zmanipulowanych komentarzach i opiniach, zamieszczanych na portalach internetowych, a nawet o blogach i całych witrynach z pochlebnymi recenzjami, inspirowanych czy finansowanych przez przedstawicieli producenta danych wyrobów. (więcej…)
93 000 000. Ta liczba jest całkowitą sumą obejrzeń dla 10 filmów wymienionych w poście poniżej.
Robi wrażenie.
Te 10 filmów są świetnymi przykładami tego, co trzeba zrobić, aby film przyciągnął uwagę milionów i promował produkt w tym procesie.
Spójrz na każdy z tych filmów. Wszystkie one są bardzo różne i wywołują różne emocje w celu przyciągnięcia uwagi.
Udowadniają, że nie ma znaczenia czy Twoja firma jest B2B czy B2C, każdy może stworzyć film, który stanie się wirusowy. (więcej…)
Bardzo wiele mówi się i pisze o wykorzystaniu marketingu wirusowego w działaniach firm. Jednak moim zdaniem niejako nieświadomie pomija się przełożenie efektu wirusa na dokonywanie przez klientów zakupów, zarówno w okresie trwania kampanii jak też w perspektywie kilkumiesięcznej, a nawet kilkuletniej.
To, że klienci zaczną przekazywać informację o umieszczonym na YouTube filmie nie oznacza jeszcze, że nagle wszystkie osoby, które o nim wiedzą, zaczną kupować Twoje produkty. Taka reklama, może być śmieszna, może zaskakiwać, być kontrowersyjna, ale musi przekonać ludzi do dokonania zakupu właśnie u Ciebie.
Każda firma, która liczy na to, aby pozostać dłużej na rynku, powinna zastanowić się jak przygotowane działanie wirusowe wpłynie na jej obecnych jak i potencjalnych klientów. (więcej…)
Muszę się do czegoś przyznać (z wstydem). Myślałem że bieganie po wodzie jest prawdziwe przez pierwsze 30 sekund video. Oglądanie tych mężczyzn biegnących przez wodę i czekanie na to aż zaczną się w nią zagłębiać było dosyć ekscytujące.
Wszyscy w tym video przygotowanym w dokumentalnym stylu, jak żywcem wyjętym z jednego z ekstremalnych programów telewizyjnych wyglądali na naprawdę zaangażowanych w ten pomysł. Jednak, logiczne pytania zaczęły przepływać przez moją głowę.
Zacząłem myśleć o wszystkich sposobach, w jaki mogliby oszukiwać. Dodatkowo, z subtelnie wkomponowaną informacją o butach Hi-Tec gdzieś w pobliżu 1:28 trwania filmu, zaczęło być dla mnie całkiem jasne że to może być reklama. (więcej…)
Jeśli chcesz stworzyć krótki film, o którym po umieszczeniu w serwisie YouTube wszyscy będą mówić, warto abyś zapoznał się z tym, co przedstawiam poniżej. Znacznie ułatwi Ci to pracę i pozwoli zwiększyć szanse na sukces, który nigdy nie jest rzeczą pewną, gdy w grę wchodzi zastosowanie marketingu wirusowego.
Pamiętaj, że do przygotowania filmu w zupełności wystarczy sprzęt, jaki posiadasz obecnie, nie musi być to nowa, specjalnie kupiona w tym celu kamera. W Twoim przypadku lepsza może się okazać np. kamera w telefonie.
Możesz teraz natychmiast umieścić film na YouTube lub użyć specjalnych programów, aby dodać napisy lub efekty specjalne. Pamiętaj jednak, że mniej znaczy więcej, gdy w grę wchodzą właśnie efekty specjalne na YouTube. Dlatego nie przesadzaj z ich umieszczaniem.
Zastanów się nad użyciem więcej niż jednej kamery, aby później na podstawie zebranego materiału przygotować ostateczną wersję filmu. (więcej…)
Jakiś czas temu niezwykłe wydarzenie oszołomiło świat marketingu podczas Międzynarodowego Festiwalu Reklamy w Cannes. Na pokazie pojedyncza marketingowa kampania zgarnęła nagrodę Grand Prix jednocześnie w trzech kategoriach – direct, cyber and PR – coś co nie miało nigdy wcześniej miejsca w ponad pięćdziesięcioletniej historii pokazu. Przeciwnie do tego, co moglibyście oczekiwać, jednogłośnym zwycięzcą tej bezprecedensowej wygranej nie była firma z budżetem reklamowym rzędu milionów, ale mały zarząd Tourism promujący mało znaną wyspę rafy Great Barrier.
Zwycięska kampania to „Best job in the world” i była zasadniczo dużą wyszukiwarką online idealnego pracownika prowadzoną poprzez social media na stanowisko nowego „stróża” wyspy Hamilton w Queensland, w Australii. Stworzona na relatywnie nędznym budżecie marketingowym w wysokości jedynie 1,7 miliona dolarów i zależna od przypadkowego PR oraz przekazu ustnego kampania osiągnęła oszałamiające wyniki, wliczając w to przeszło 34,000 zapisów video od kandydatów z 200 krajów i 7 milionów odwiedzających stronę, którzy wygenerowali blisko 500,000 głosów. (więcej…)
Zamiast pisać czym jest marketing wirusowy poniżej umieszczam video, które doskonale to pokazuje. Miłego oglądania.
Subskrybuj Ardeum.pl przez e-mail, RSS lub Facebooka, aby otrzymywać więcej takich wpisów jak ten!